www.liqpharm.com

Przeczytaj o firmie

Profil facebook

Opublikowano: 2017-07-01

Back to basics - czym prościej tym bezpieczniej

 

Internet roi się od doniesień na temat szkodliwości kosmetyków, a z drugiej strony firmy kosmetyczne przekonują o konieczności używania kremów i roli nawilżania. Łatwo się w tym wszystkim zgubić i utknąć na amen przy półce pełnej prześlicznych kartoników, słoiczków i buteleczek. Jak wybrać kosmetyk dla siebie, by osiągnąć maksymalne korzyści i nie zaszkodzić skórze ?

Na początku warto pamiętać, że o ile, na opakowaniu produktu, producent może obiecywać na przykład, że jego krem działa jak laser, czy botoks, to ma też obowiązek umieścić wykaz wszystkich zastosowanych przez siebie składników i tutaj możemy go zdemaskować.

INCI czyli International Nomenclature of Cosmetics Ingredient, musi się znajdować na każdym kartoniku i jest to lista użytych w danym produkcie kosmetycznym substancji. Składniki podawane są malejąco, czyli te, których jest najwięcej znajdują się na początku. Na końcu znajdziemy zazwyczaj konserwanty i kompozycję zapachową.

Substancje, które stanowią bazę produktu znajdują się na początku składu i tworzą największą część kosmetyku. Jest to głównie woda, alkohole lub tłuszcze. W idealnym produkcie, zaraz po bazie, powinny się znajdować składniki czynne, bo to właśnie one sprawiają, że kosmetyk działa i wykazuje właściwości aktywne. Zajdziemy wśród nich witaminy, lipidy, substancje nawilżające, wyciągi roślinne, kwasy, peptydy, przeciwutleniacze. Oprócz związków bazowych i aktywnych każdy kosmetyk zawiera też składniki pomocnicze i to właśnie wśród nich jest najwięcej związków szkodliwych. Niektóre z nich są potrzebne, jak konserwanty, które zapewniają bezpieczeństwo stosowania, ale większość to zbędny balast - barwniki, kompozycja zapachowa, polepszacze i związki konsystencjotwórcze. To one często sprawiają, że kosmetyk pięknie się prezentuje i potrafi zachwycić już od pierwszej aplikacji.

Nasza skóra jednak, nie specjalnie lubi te wszystkie cudowne zapachy i kolory. Prawda jest taka, że nie tylko nie są one skórze do niczego potrzebne, a często nawet osłabiają jej właściwości ochronne, działają alergizująco i wysuszają. Dodatkowo substancje te mogą zaburzać przenikanie związków aktywnych i blokować ich działanie.

Nazewnictwo INCI to bardzo przydatne narzędzie, trudno jednak wymagać od każdego użytkownika kosmetyków, by posiadł całą łączącą się z nim wiedzę. Jest jednak kilka prostych zasad, które można przyswoić bez doktoratu z chemii, a które pomogą w dokonaniu właściwego wyboru:

1. Krótkie składy (max. 10 składników) dają większą gwarancję, że kosmetyk nie jest nafaszerowany niepotrzebnymi polepszaczami.

2. Substancje aktywne wysoko w składzie, najlepiej zaraz po substancjach bazowych- taki kosmetyk na pewno spełni obietnice producenta. Jeśli kwasy, peptydy, czy witaminy znajdziemy na szarym końcu listy INCI, jeszcze za konserwantami i perfum/fragrance, nie maja prawa zadziałać, bo jest ich po prostu zbyt mało.

3. Unikanie produktów mocno barwionych i silnie pachnących. Konserwanty, barwniki oraz związki zapachowe powinny się znajdować na samym końcu składu. Najlepiej wybrać kosmetyk o krótszym terminie przydatności i bez zapachu.

W odpowiedzi na powyższe punkty Liqpharm wraca do podstaw i wprowadza na rynek apteczny gamę LIQC Dermocosmetics o minimalistycznym składzie i maksymalnej sile działania.

Chmura tagów